sobota, 15 października 2016

Rozdział 6

  ~~*~~
Po powitalnej uczcie wszyscy uczniowie wyszli z Wielkiej Sali i ruszyli do swoich domów. W tym Hermiona Granger, która szła teraz na 4 piętro do swojego nowego dormitorium. Po chwili doszła do posągu trójgłowego psa, po jego lewej stronie znajdowała się tabliczka.

      Dormitorium Prefektów:
 Ravenclaw- Michael Corner
 Hufflepuff- Hanna Abbott
 Gryffindorr- Hermiona Granger- Prefekt Naczelny
 Slytherin- Draco Malfoy- Prefekt Naczelny
-Cooo?!- krzyknęła Hermiona, gdy zauważyła kto jest drugim P. Naczelnym i z kim bedzie musiała dzielić dormitorium.- Nie, no McGonagall zwariowała! Żeby prefektem był  ten obślizgły dupek! Ehh, niech go szlak. Jak coś dostanie jakąś pożądną klątwą.
Wypowiedziała hasło, po chwili posąg się rozsunął ukazując jej wielki piękny salon. Weszła i pierwsze co zobaczyła to trzy białe skórzane kanapy, przed nimi średniej wielkości czarny stoliczek. Na wprost nich duży kominek. Po drugiej stronie dość spory barek z dużą ilością przeróżnych alkoholi. I to mi się podoba.-pomyślała Hermiona, przegryzając usta. Po prawej stronie kominka znajdowały się drzwi z napisem-Łazienka Prefektów. Akurat łazienkę wolałabym mieć osobno.- przeszło jej przez myśl. Podeszła do kanapy i na wprost niej były wielkie spiralne schody prowadzące gdzieś do góry. Później tam zajrzę.- powiedziała sobie, bo za schodami zobaczyła 4 pary drzwi. Każde miały znaczek domu, Kruk- Dom Ravenclaw,  Borsuk-dom Hufflepuff,  Lew- dom Gryffindorr, Wąż- dom Slytherin.
-I jeszcze mam pokój obok tego gada- powiedziała ze zbolałą miną, w tym czasie posąg do dormitorium ponownie się otworzył i do pomieszczenia wszedł Michael Corner w towarzystwie Hanny Abbott. Hermionie odrazu uśmiech powrócił i poszła się przywitać.
-Witam, współlokatorów.- powiedziała i -O dziwo!- uściskała ich obu, gdy już ich puściła, stanęła na wprost nich z szerokim uśmiechem, a oni trochę osłupieni zastanawiali się kto właśnie ich przytulił.
-Ehm, cześć. To Ty będziesz z nami mieszkała?- zapytała Hanna dość nieśmiało.
- No jasne, Hann!- gdy ta patrzyła na nią z niezrozumieniem Her dodała.- Jestem Hermiona. Serio mnie nie poznaliście?- zapytała i zaczęła się śmiać.
-No nie gadaj! To serio Ty?- powiedział Michael lustrując ją od góry do dołu. Ta kiwnęła głową, nadal się śmiejąc.- No to, Ci powiem... WOW! Wyglądasz cudownie!- Krzyknął Corner, w tym momencie, gdy Draco Malfoy wszedł do pomieszczenia.
-Nie zachwycaj się tak Corner, bo pobiję Cię jej rudowłosa Łasica.- powiedział i zanim ktokokwiek zdąrzył odpowiedzieć zniknął w swoim pokoju. Hermiona zaczęła się jeszcze bardziej śmiać, dwójka patrzyła na nią podejrzliwie, wkońcu nie zareagowała.
- Zakochany w sobie, kretyn.- powiedziała i ruszyła do baru.- Chce ktoś?- podniosła butelkę Ognistej, oni jednak odmówili.- Jak chcecie.- wzruszyła ramionami, wzięła butelkę Whisky i ruszyła do pokoju. Gdy Granger zamknęła drzwi do pokoju, odezwała się Abbott.
- Istna wariatka z tej Granger się zrobiła.
- Niezła wariatka.- powiedział Corner, usmiechnął się i ruszył do siebie.
- Ha! Nie wierzę...- Hanna zrobiła zbolałą minę i również ruszyła do swojego pokoju.

         ~~*~~
Nadszedł pierwszy dzień lekcji, każdy schodził już na śniadanie, by po tym iść na pierwsze zajęcia. Wyjątkiem wsród uczniów była nie jaka Hermiona G. która spała w najlepsze w swoim dormitorium. Miała zaledwie 30 min. do rozpoczęcia lekcji. Wczoraj przez wypicie butelki ognistej była tak śpiąca, że zapomniała nastawić budzić.

W tym samym czasie przy stole Gryffindor'u.

Harry, Ron i Ginny siedzieli przy stole jedząc śniadanie.
- Ginny, co z Hermioną?- zapytał Ron przeżuwając tosta.
- Znasz ją, Ron. Zapewne odsypia wczorajszy dzień.- powiedziałą Ruda, śmiejąc się.
- Może, powinnaś po nią pójść?- tym razem zapytał Potter.
- Coś Ty. Po pierwsze nie wiem gdzie, po drugie jakie ma hasło, a po trzecie nie chce mi się.- sięgneła po jabłko i zaczęła je jeść.

     ~~*~~
Blondwłosy ślizgon zmierzał właśnie w kierunku stołu Slytherin'u, w pewnym momencie zatrzymał się, gdy spostrzegł jak jego najlepsi kumple śmieją się w najlepsze z tymi dwoma nowymi typami. Nie dość, że to przyjaciele szlamy to jeszcze rozmawiają z moimi kumplami.-pomyślał Draco i nie zaszczycając swoich przyjaciół oraz tych nowych ani jednym spojrzeniem usiadł obok blondyna i zaczął nalewać sobie soku dyniowego.
- O witaj, Smoku!- przywitał go uradowany Blaise.
- Właśnie w tej chwili przeszkodziłeś mi w śniadaniu, Zabini.- odezwał się Malfoy i spojrzał na niego spod byka.
- Oho, nasz Draco nie w humorze.- stwierdził Teodor i nałożył sobie jajecznicy.
- Taa, wy mi go zepsuliście. - powiedział Malfoy i wrócić do jedzenia. Nie dane mu było dokończyć tosta, bo ten nowy blondyn odwrócił się w jego stronę.
- My się chyba nie znamy.- stwierdził nowy i wyciągnał ku Dracona rękę. - Jestem Alec. Alec Wood.
Draco spojrzał na niego przybierając na twarz swój kpiący uśmieszek i ścisnął jego dłoń.
- Draco. Draco Malfoy. - patrzeli się na siebie, uśmiechając dość wrednie i cały czas ściskając ręce.
- A ja jestem Matt Davis.- po chwili brunet wyrwał rękę przyjaciela z uścisku Malfoy'a i sam ją złapał. - Miło poznać.- i puścił jego dłoń wracając do konwersacji ze swoim przyjacielem. Draco spojrzał na swoich przyjaciół, którzy patrzyli na niego ze słodkimi uśmieszkami.On sam wywrócił tearalnie oczami, klnąc w duchu, że Merlin pokarał go takimi przyjaciółmi. Dobrze wiedział, że jego przyjaciele czekają, aż z arystokratycznego dupka stanie się dobrym człowiekiem. Nie doczekanie ich. Wziął jabłko i zaczął je jeść.
Po chwili zatopił się w rozmowie z przyjaciółmi. Kilka minut później do ich stołu przyszła siostra Łasicy. Podniosłem głowę.
- To nie twój stół, spieprzaj do Gryfiaków.- warknąłem w jej stronę.
- Zamknij się, Malfoy. Zaraz stąd idę. - i tak poprostu mnie zbyła, więc postanowiłem przysłuchać się jej rozmowy z nowymi.
- Widzieliście dzisiaj Hermione?- zapytała ich.
- No no pierwszy dzień szkoły, a nasz wilczek już olewa lekcje. - powiedział Alec i zaczął się śmiać.
- Nie dziwię się wkońcu, leczy kaca od tygodnia. - zawtórkował mu Matt.
- Aa, czyli nie ma się czym zamartwiać.
- Niech zgadnę, nie przyszłaś tu, bo Ty się martwisz tylko Twój Rudy brat chce sprawdzić, czy nie spędziła ze mną upojnej nocy?- zapytał Wood poruszając sugestywnie brwiami.  Ta, Granger i takie rzeczy. Przecież to szlamowata cnotka.- pomyślał Draco.
- Wiesz, nigdy nie wiadomo co jej do głowy wpadnię po alkoholu.- stwierdziła Ruda.
- No, ostatnio tańczyła na barze z whisky w ręku. - zaśmiał się Matt.  Wtedy gdy się poślizgnęła, a ja ją złapałem. Cholera gdybym wiedział, że to ta szlama.- złapał się za głowę.
- Pierwszą macie transmutację, więc ruszcie tyłki i idziemy. - powiedziała młoda Weasley i wyszła z nowymi na zajęcia.
- Napewno, Granger zasiedziała się w książce. Widziałeś ją, Smoku u was w dormitorium?- zapytał Blaise.
- Nie i nie obchodzi mnie ta szlama. - odpowiedział.
- A Ty zawsze swoje. Idziemy na transmutację.- i ruszyli w trójkę na zajęcia.

       ~~*~~

- Harry to już druga lekcja, a jej wciąż nie ma.- powiedział Ron i zajął swoje stanowisko na eliksirach.
- Spokojnie, stary napewno zaspała.
- Już ja jej przemówie do rozsądku z tymi imprezami i tymi jej nowymi koleszkami.
-Potter, Weasley! - 10 dla Gryffindor'u za gadanie na lekcji! - warknął Snape i miał zamiar już do nich podejść, gdyby nie huk drzwiami. Wszystkie pary oczu utkwiły wzrok w piękną brązooką Gryfonkę. Miałą ona bordowe szorty, czarną prześwitującą koszulę, a na to zarzuconą szatę Gryffindor'u. Wyglądała olśniewająco.
- Przepraszam za spóźnienie, profesorze.- powiedziała Hermiona i usiadła w ostatniej wolnej ławce.
- P-p-panno Granger, co to za strój?! - wrzasnął nauczyciel.
- No, wiem nie mogłam znaleźć nic lepszego. Spieszyłam się na profesora zajęcia.- uśmiechnęłą się rozbrajająco do Severusa i rozpakowała przydatne rzeczy. Snape stał chwilę w osłupieniu, a gdy trochę ochłonął ruszył do swojego biurka. Usiadł na krześle, złapał się za głowę i powiedział.
-Dzisiaj zrobicie eliksir miłosny. Dobrać się w pary i do końca zajęć ma być gotowy i położony na moim biurku prawidłowo przyrządzony.
Hermiona z triumfem w oczach uśmiechnęła się szeroko i poszła po przydatne składniki. Reszta klasy jeszcze chwilę dochodziła do siebie. No wkońcu jakim trafem Postrach Hogwartu nie odjął minusowych za strój Granger albo nawet nie wysłał jej do dyrektora? Po chwili i inni wzięli się za przygotowanie eliksiru.
Gdy Hermiona wracała napotkała Ron'a. Oj będzie kazanie.-pomyślała.
- Hermiono! Jak Ty do cholery wyglądasz? Wogóle co Ty wyprawiasz? Gdzie byłaś?!- krzyczał Rudy.
- Ron, spokojnie. Zaspałam. Zresztą, jeśli chodzi o mój strój to bardzo dobrze wiesz, że tak się ubieram, więc lepiej nie wywoływuj kolejnej kłótni i zacznij robić ten eliksir. - i poszła. Weasley oburzony zachowaniem swojej dziewczyny poszedł cały czerwony po składniki i zaczął źle przyrządzać eliksir przez co, co chwile darł się na niego Harry.
- Czego chcesz Alec?- zapytała Miona gdy dosiadł się do niej blondyn.
- Robię z Tobą eliksir, piękna.- wzruszył ramionami i wziął się za przygotowania.
- A gdzie Matt?
- Siedzi z tym blondasem.- wskazał palcem- Nie pamiętam jak on miał, chyba...- nie dokończył, bo przerwała mu Her.
-... Malfoy. - powiedziała przez zacisnięte zęby co nie uszło uwadzę Alec'owi.
- Ej mała. Coś nie tak?
- Jest ok. Rób eliksir.
- Przecież widzę, że...
- Powiedziałam, że jest OK! - warknęła, przy okazji zwracając uwagę większość klasy, w tym samego Malfoy'a. - No i na co się gapicie?!- i wróciła do warzenia składników. Kątem oka zauważyła jak fretka (szczerze!) się do niech uśmiecha i puszcza jej oczko. Ta wzburzona jego zachowaniem prychła jak rozjuszona kotka i kontynuowała swoją pracę.

    ~~*~~
Hej! Przepraszam, że ten rozdział jest tak późno. Zresztą nawet nie wiem czy ktoś to czyta, ale i tak dodałam ten 6 rozdział. Mam nadzieję, ze będą chociaż 2 komentarze! Jeśli macie jakieś pytania czy coś źle napisałam śmiało piszcie! Jeszcze raz proszę o komentowanie. Miłego wieczoru! <3

piątek, 14 października 2016

Informacja

Hejka! Słuchajcie, bo mamy z koleżanką taką rozkmine czy ktoś wgl czyta naszego bloga. Jeśli serio czytasz i podoba, Ci się nasz blog prosimy o zostawienie komentarza. Nie chcemy zawieszać go ani usuwać, ale ze względu na małą "aktywność" będziemy musiały to zrobić. :// PS. Podoba wam się nowe tło? *.* Miłego wieczoru! <33